Rozmowa z Marcinem Łaukajtysem, właścicielem www.fififi.pl

Marcin, fotografią zajmujesz się od dziesięciu lat. W czym się specjalizujesz?

- Zaczynałem od robienia zdjęć ślubnych w Toruniu dla znajomych. Fotki bardzo się podobały, więc z czasem robiłem fotografie okolicznościowe dla znajomych znajomych. Później to już poszło, a po drodze było sporo zleceń z branży reklamowej: zdjęcia do kalendarzy, ulotek, broszur, katalogów, pachshoty.

Później pojawiła się też moda…

- Rzeczywiście. W miarę przybywania zleceń ślubnych było mnie stać na kolejne zakupy sprzętu fotograficznego, osprzętu, oświetlenia i tego typu rzeczy. Dzięki inwestycjom i zdobywanemu doświadczeniu mogłem wejść w branżę modową. Do dzisiaj pracuję dla takich projektantów jak: Maryla Walkowska czy Patrycja Pardyka.

Oprócz ślubów w Toruniu, zdjęć do reklam czy packshotów i bilbordów robisz też zdjęcia sportowe.

- Tak, ale nie robię typowych zdjęć z meczu koszykówki czy żużla, ale raczej ze sportów motorowych i sportów ekstremalnych. Sam się interesuję takimi rzeczami i uprawiam sporty ekstremalne, więc mogę połączyć przyjemne z pożytecznym.

rozm. Żaneta Kalka