Oczywiście, każdy z nas liczy pieniądze i liczy też , że uda mu się znaleźć jak najtańsze wybrane usługi. Pamiętajmy jednak, że ślub czy wesele generalnie są raz w życiu, więc tutaj nie warto oszczędzać. W tym przypadku cena nie powinna być jedynym argumentem przemawiającym za wyborem fotografa. Niestety prawda jest taka, że profesjonalista, który jest w stanie zapewnić nam najwyższą jakość usług, nie będzie najtańszy na rynku. Jeżeli ktoś zaczyna swoją przygodę z fotografią, nie zainwestował jeszcze w odpowiedni sprzęt, nie ma zbyt wielu zleceń, zrobi nam to taniej. Pytanie tylko: jak? Takich dylematów i eksperymentów na własnej skórze nikomu z Państwa nie życzę. Profesjonale usługi plasują się na podobnym pułapie cenowym, nie bez znaczenia pozostaje oczywiście ilość zamówionych zdjęć, wybór pakietów (można podpisać umowę tylko na zdjęcia z kościoła, bądź wybrać opcję od błogosławieństwa rodziców, po zabawę do rana i zdjęcia plenerowe).
Lepiej wcześniej, niż za późno
Pytanie, które najczęściej słyszę w słuchawce swojego telefonu brzmi: kiedy powinniśmy podpisać umowę? Wiele par, myśli że jest za wcześnie, że warto się wstrzymać z ostateczną decyzją. Fotografowie ślubni są przyzwyczajeni do rezerwowania terminów nawet z rocznym, bądź dwuletnim wyprzedzeniem. Tak szybkie podpisywanie umowy dotyczy głównie osób, które planują ślub w „sezonie wysokim”. Dla ślubów przekłada się to na okres od początku czerwca do końca września. Jeżeli decyzja o ślubie pojawiła się nagle, również powinniśmy próbować, może akurat nasz termin będzie jeszcze wolny. Jeszcze krótkie wtrącenie odnośnie podpisania umowy: przy umowie wpłacamy tylko zaliczkę na poczet wykonanych usług. Całą kwotę regulujemy dopiero przy odbiorze zamówienia.